Łazowski Naso powrót

 

Rok 2006. Galeria Szyb Wilson otwiera wystawą „Naso-wizje”, architekta, artysty i wizjonera Naso Łazowskiego. Z pochodzenia Macedończyk, z Polską związany emocjonalnie, albowiem tutaj dorastał i kształtował się artystycznie.

 

Rzucony na polskie ziemie jako 12-letni chłopiec, po dramatycznych doświadczeniach wojny domowej w Grecji. Wychowanek szczecińskiego Domu Dziecka. Absolwent Wydziału Architektury  na Politechnice Krakowskiej; laureat II nagrody Ogólnopolskiego Konkursu SARP oraz wyróżniony w konkursie na projekt hali w Bukowinie Tatrzańskiej. Jego kariera rozpoczęła się od asystentury na macierzystej uczelni w zespole prof. Skoczka oraz etatu w  Pracowni Urbanistycznej Powiatowej Rady Narodowej w Katowicach. Po przejściu do zespołu Pracowni Projektów Budownictwa Ogólnego i 7 latach pracy w  tym kierunku stopniowo przekierunkował się na projekty architektoniczne o mniejszej skali i założeniach wieloprzestrzennych. Spełniły się także jego marzenia o pracy z młodzieżą, bowiem rozpoczął pracę w katowickiej Pracowni Szkół Plastycznych. W latach osiemdziesiątych powstały dwie prace konkursowe na projekt pomnika w Gdyni poświęconego „Ofiarom Grudnia”. Rozstrzygnięcie konkursu zostało odwołane w związku ze stanem wojennym, do tej pory projekty nie zostały odnalezione.

 

Otwarte przez niego w latach dziewiędziesiatych studio projektowe zawiesiło, niestety, swoją działalność dwa lata temu. Miejscem twórczości Łazowskiego stała się  w ten sposób jego pracownia na 14-tym piętrze jednego z katowickich wieżowców. To tu może tworzyć i wracać do swoich wspomnień, wyrażać siebie tworząc dla idei, to mój osobisty narkotyk (...) - mówi Łazowski. Ta właśnie artystycznie intymna strona jego twórczości długo pozostawała nieznana. Przypadkowo odkryta spowodowała uzupełnienie dotychczasowego wizerunku artysty. Łazowski znany jest nie tylko jak architekt i nauczyciel, ale i jako grafik i rzeźbiarz. Jest artystą poszukującym, wizjonerem  i eksperymentalistą. Obecnie tworzy plansze graficzne, projekty architektoniczne, formy rzeźbiarskie z metalu i tektury, poszukuje we wzornictwie. Artysta konsekwentnie drąży pewne wątki tematyczne i doskonali swój artystyczny warsztat. Własne prace ocenia jako nowatorskie, mówi (...) nie chcę niczego powielać (...) tworzenie to dla mnie przygoda, to wydarzenie, (...) kombinacja z formą, która za każdym razem ma nietypowe rozwiązanie przestrzenne. Swoje poszukiwania traktuję systemowo, łącząc założenia architektoniczne z technikami plastycznymi. W twórczości Łazowskiego bardzo często pojawia się tak bardzo mu bliski temat cierpienia i bólu. Widać to m.in. w 3 rzeźbiarskich formach metalowych o ruchomych częściach zatytułowany „Trójka  Boleściwa”. Inne dzieła: „Exodus”, „Hiobe” czy cykl „Maski” wykonane są  natomiast z  tektury lub metalu. Dzieła te kryją w sobie dramat dziecięcych wspomnień, bezsilność i bezbronność dziecka, na którego oczach dokonywano zbrodni i mordów. Łazowski pokazuje często blaski i cienie ludzkiej duszy. Śmierć osób mu najbliższych to szczególna nieodwołalna strata, która staje się motywem do wyrażania protestu przeciwko wszelkim zbrodniom wojennym. Przywołuje emocje nie tyle indywidualne, które gdzieś w pamięci zapisały owe desygnaty rzeczywistości, lecz uniwersalne. Na tym polega moc dokonań artysty. Naso Łazowski szuka dla swych wypowiedzi form najprostszych, czerpiąc m.in. z abstrakcji geometrycznej i odwołując się m.in. do teorii kinetycznej, pramaterii. Tymi środkami komunikuje swoje emocje, napięcie, ruch, zmiany. Cykl „Kół Drewnianych”, owiniętych (w ramach geometrycznej i optycznej dyscypliny) kolorowym bandażem, stanowią jedną z reguł działań Łazowskiego. Odzywa się tu pewien element zabawy swobody z formą, nieustanną gotowość ruchu. Intensywne kolory czerwieni, żółci, zieleni wyrażają siłę życia, witalność duchową, równowagę. W swoich dążeniach artysta prezentuje ciekawe projekty architektoniczne. Jednym z nich są  dwie wieże wykonane z metalu, które mogą stworzyć kilka wariantów tej samej formy poprzez jej obroty. Artysta nazwał je „Pieszczochami Chmur”. W swoim pomyśle ukazał metodę formowania płynności pionu, w której zachowane są warunki statyki. Łazowski swoje projekty architektoniczne traktuje jako kolejną możliwość wyjścia do inwestorów oraz zaprezentowanie swoich pomysłów w taki sposób, aby mogły zaistnieć i służyć w realnym świecie. Wystawa „Naso-Wizje” jest zarówno debiutem, jak i benefisem artysty. Jak sam mówi (...) to być może moja ostatnia szansa ukazania się i jednocześnie zaistnienia mojej twórczości, która wpisze się na trwałe w dorobek Śląska (...) Najważniejszym osiągnięciem dla mnie jest to, aby moje prace przemawiały i odczytywane były jak ja je odbieram (...)

 

Marta Łyszkiewicz 


Kurator wystawy:

Adrian Kołodziejczyk

tel. 503-944-845

powrót