Bożek Magdalena powrót

 

Rocznik 82, ukończyła studia plastyczne na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Działa na polu fotografii, rysunku, malarstwa, rzeźby, grafiki użytkowej, asamblażu. Jej twórczość jest zróżnicowana pod względem tematycznym, jednak od lat pozostaje w większym lub mniejszym stopniu wierna motywom wanitatywnym. Jej prace znajdują się w kolekcjach prywatnych i państwowych.

 

Wystawy:

2004 -Wystawa fotografii studentów PWSZ w Raciborzu, Galeria „Kopyto”, Racibórz (fotografia)
-Wystawa prac studentów PWSZ w Raciborzu towarzysząca juwenaliom, PWSZ, Racibórz (rysunek, malarstwo)

2005 - Poplenerowa wystawa malarstwa i rysunku studentów PWSZ w Raciborzu, Galeria Forma, Kuźnia Raciborska (malarstwo)

2006 - Postawy, wystawa artystów pedagogów i studentów PWSZ w Raciborzu, Galeria Epicentrum, Jastrzębie Zdrój (malarstwo)

2007 - Wystawa poplenerowa Pracowni Malarstwa prof. zw. Marka Zaborowskiego, Galeria Szatnia, Kalisz (malarstwo)

2008 - Wystawa podyplomowa Magdaleny Bożek (malarstwo), Bogny Dzikowskiej (malarstwo), Basi Jaźwińskiej (malarstwo), Joanny Nitefor (multimedia), Agnieszki Steciak (grafika komputerowa), Galeria Żywa, Kalisz
-Wystawa końcoworoczna pracowni artystycznych WPA UAM w Kaliszu, UAM, Kalisz (działania multimedialne)
-Wystawa prac plastycznych studentów, Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego, Kalisz   (malarstwo)

2009 - Wystawa Artystów Olkuskich, Małopolskie Biuro Wystaw Artystycznych w Nowym Sączu – Galeria MBWA w Olkuszu (fotomontaż)

- Wystawa wchodząca w skład ekspozycji stałej Galerii Szyb Wilson w Katowicach

 

A oto krótki szkic interpretatorski kilku instalacji, które artystka wykonała we współpracy z Johannem Brosem na terenie Galerii Szyb Wilson.

 

„Radosna mama

Instalacja, w której wykorzystano starą pralkę franię, lalkę ala, lata 80, klasycznego pluszaka i manekin kobiecy prezentujący dolną część sylwetki damskiej.  Znajdujemy się w realiach NRD-owskich Niemiec. Kobieta jest jedną nogą zatopiona w rolach tradycyjnych, drugą nogą weszła już w świat wyzwolenia swoich pragnień i dzikich fantazji, dzięki czemu kosmonautycznie lewituje nad ziemią – odkryła kosmiczne szaleństwo orgazmu, wyruszyła w nieznane i oderwała się od przyziemnych ról, jakie przez lata przypisywała jej kultura. Wulgaryzm idzie tutaj w parze z finezją podobną do tej z obrazów Toulouse’a Lautreca. Wizerunek kobiety nie jest jednak pozbawiony ech najnowszych trendów: presji depilacji i tatuowania się, katowania uprzedmiotowionego ciała dietami. Wszystko po to, by odpowiedzieć na presję społeczną. Jest to obraz ciała, które wyemigrowało daleko od duszy, o czym może świadczyć niepełny wizerunek kobiety (od pasa w dół), bezgłowej i służącej do zaspokajania pragnień mężczyzny. Ideologię taką przelewa matka na córeczkę, gdyż malutka lalka ma już spore połacie wytatuowanego ciała. Obie kąpią się w tej samej wodzie: uzależnienia od pana domu, ich żywiciela i władcy.
Praca nawiązuje do cyklu obrazków Anny Kopczewskiej „Polskie Dupy”, pełnego wykreowanych piękną, wyrafinowaną kreską prostytutek, masażystek sprzedających się za kilkanaście funtów. Bardzo wyraźny jest tam i tu kontrast pomiędzy niezwykłym erotycznym wdziękiem, a wchodzeniem w role niewdzięczne i obrzydliwe: zapyziałej kuchty, czy klubowej dziwy. Kobiety wykreowane ręką obu artystek nie mają odwagi być księżniczkami, ale gdyby się na to zdobyły…
Ton wyjątkowego, misternego piękna nadała Magda Bożek „Radosnej mamie” za pomocą pięknych, delikatnych, a zarazem temperamentnych motyli, którymi powleczone zostało łono i pośladki figury. Motyle są tak zmysłowo kolorowe, że przypominają  świątynne witraże oświetlane słońcem. Zostaje wydobyte znaczenie łona jako miejsca świętego i tajemniczego, w którym ma miejsce cud poczęcia. Stąd zapewne nieco banalny, acz oddający urok kobiecego bytu tytuł instalacji.

 

„Srebrna kompozycja”

Zabawa ze srebrem, które w kulturze Zachodu uważane jest za kruszec gustowny, elegancki, a na tle złota – skromny. Wszystkie zebrane w niewielkiej przestrzeni instalacji przedmioty zostały „przymuszone do srebra". Artystka nie zostawiła ani skrawka, który byłby „wolny” od tego koloru. Dzięki temu wszystko jest  zachowane w bezruchu, ustatecznione. Przedmioty, których istotą jest ruch, np. myszka do komputera, zostały gwałtem wyprowadzone ze swej roli. To, co niepłaskie, nabrało płaskości, na której wzrok widza może poślizgnąć się jak na tafli lodu. W wykreowanym świecie panuje chłód i sterylność, a przedmioty przypominają rozsypane odłamy lustra rodem z baśni „Królowa Śniegu”, mające, jak pamiętamy, moc zamieniania serca w lód. Połyskujące matowo i minimalistycznie przedmioty zachwycają geometrycznością i przejrzystością kształtów. Jednak pod pozorną gładkością ukrywają swoją „chropowatą głębię”.
Artystka wykorzystała egipską metodę, by zachować rzeczywistość w stanie nienaruszonym  – odwołała się do mumifikacji. Konstrukcja mieści w sobie podobny rodzaj uroku, co cyzelowane części maszyn – piękne w swej prostocie i funkcjonalności i tym samym wpisuje się w klimat takich nurtów w sztuce, jak futuryzm, sztuka geometryczna, minimal art.

 

„Ukrzesłowienie

Obserwujemy typowe dla artystki połączenie materiałów miękkich, włóczkowych, z rdzawym, ciężkim metalem. Na samym wstępie rodzi się więc pewien tragizm. Dalszej obserwowanie dzieła może tylko utwierdzić w tym klimacie. Bo oto widzimy wątłą, wymęczoną istnieniem postać w metalowej czapie tak zarzuconej na sznurkowo-drucianej głowie postaci, że głowa opada rozpaczliwie pod ciężarem czapy, a postać kojarzyć się może przez to z Chrystusem wiszącym na Krzyżu. Żywe i optymistyczne kolory zestawiono z mało optymistyczną wymową. Człowiek uwikłany w nałóg (co symbolizuje przechylona obok jego głowy butelka) jest w bezładzie i rozsypce psychiczno-fizycznej, uwiązany do krzesła, ukrzesłowiony (takie określenie wymyśliła artystka), nie tyle nie ma siły wstać, co nie może tego zrobić, bo zrósł się z naturą krzesła. Po raz kolejny w twórczości Magdy Bożek pojawia się wątek człowieka sprowadzonego do roli przedmiotu – sterowanego, zmanipulowanego, bezsilnego.Gdzieś pod siedzeniem ukrzesłowionego znajduje się plątanina kolorowych kabelków, co stanowi wyraz podobieństwa człowieka do inteligentnie skonstruowanej maszyny, nasuwa się tu treść piosenki Marka Grechuty Pt. „Motorek”: „jesteś system mechanicznie doskonały”. Ukrzesłowienie przywodzi także na myśl wózek inwalidzki z powykręcanymi przez niecierpliwego „woźnicę” uchwytami. Gdzie tkwi doskonałość człowieka z zakrwawionymi łapami w białych rękawiczkach, któremu butelka sama wlewa alkohol do mózgu? Dobrym oświetleniem tej sytuacji jest biblijny tekst o uzdrowieniu paralityka: grupa przyjaciół opracowuje przemyślny fortel i spuszczają obezwładnionego chorego Jezusowi przez dach.

 

Te i wiele interesujących prac artystki można oglądać w naszej Galerii.

 

Linki do innych prac Magdaleny Bożek:

Artserwis

Digart

Variart

 

Teksty: Izabela Ochman

powrót